Niecały tydzień temu zakończyły się zdjęcia do pierwszej serii programu “Fort Boyard”, który we wrześniu zobaczymy na antenie TVP 2. Producenci nie zasypują jednak gruszek w popiele i już 24 lipca ustawią kamery we francuskim forcie La Rochelle, by zarejestrować drugą turę zmagań gwiazd o dotarcie do skarbca. Dlaczego TVP zdecydowała się na taki krok? O to zapytaliśmy Jarosława Burdka, zastępcę dyrektora TVP 2 ds. programów rozrywkowych.
Jeszcze nie wyemitowano pierwszej serii programu, a już wkrótce rozpoczną się prace nad drugą. Nie za szybko?
Ten format może być kręcony w określonych tygodniach w roku ze względu na warunki klimatyczne – w grę wchodzi czerwiec i lipiec. To rzeczywiście ryzyko, bo nie wiemy jaką program będzie miał oglądalność. Jednak zdecydowaliśmy się na ten krok, po tym jak znakomicie wypadły zdjęcia do pierwszej serii. Gwiazdy i nasi prowadzący (Robert Gonera, Katarzyna Glinka i Janusz Weiss jako mędrzec – red.) wypadli idealnie. Nie chcę zapeszać, ale jestem przekonany, że zrobiliśmy wszystko, by stworzyć hit.
Skoro o prowadzących mowa, czy będą jakieś zmiany?
- Nie ma takiej potrzeby, bo Robert Gonera, Katarzyna Glinka i Janusz Weiss spisali się na medal. Doskonale odegrali swoje role. Nasi francuscy koledzy byli pod wrażeniem naszego mędrca, który według nich mógłby spokojnie prowadzić edycje w innych krajach.
Serwis tvp.info podał listę nazwisk uczestników drugiej edycji programu. Znaleźli się na niej: Andrzej Grabowski, Jan Wieczorkowski, Karol Strasburger, Joanna Jabłczyńska, Olga Borys, Magdalena Różdżka, Renata Dancewicz, Piotr Cugowski, Marta Wiśniewska oraz Krzysztof Skiba. Czy to pewniaki?


Weiss spoko ze go nie charakteryzowali tak jak innych wydaniach “Fortu”, ale raziła mnie jednak ta koszula z kołnierzykiem